Serwis Kurier Kolejowy wykorzystuje pliki cookies. Pliki te są niezbędne do prawidłowego działania strony.
Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. (Polityka cookies)
Wiadomości
Partner działu:

07.01.2014 11:33

Towarzystwo Miłośników Koszalińskiej Wąskotorówki

Polsko - austriackie fascynacje koleją wąskotorową

Fot. Brogaj, Wikimedia

Grupa polskich i austriackich wolontariuszy, miłośników kolei wąskotorowych w ramach projektu „Train to Europe. Wspólne hobby, wspólny język” pracowała wspólnie nad przywracaniem świetności dwóch zabytkowych kolei wąskotorowych - w Koszalinie i w Bezau, w Austrii.

„Train to Europe. Wspólne hobby, wspólny język” to unijny projekt polegający na wymianie młodzieży posiadającej wspólne zainteresowania.

Uratować od zapomnienia

W ramach projektu, w dniach 15-18 listopada Koszalińską Kolej Wąskotorową odwiedziła grupa pięciu wolontariuszy z Austrii. Zgodnie z hasłem, młodych Austriaków i ich polskich rówieśników połączyły te same wąskotorowe zainteresowania i problemy. Wspólnie podjęli się remontu wagonu towarowego pochodzącego z 1905 r. Wagon ten był używany na koszalińskiej wąskotorówce od czasów przedwojennych. Niestety, po zamknięciu kolejki przez PKP został zdewastowany przez zbieraczy złomu: skradziono z niego wiele elementów metalowych układu jezdnego zaś z drewnianych ścian oraz podłogi pozostało około 20 proc. poszycia.

Młodzież w działaniu

W trakcie remontu odkryto nietypową konstrukcję wagonu. Okazało się, że jego rama jest częściowo drewniana. Wolontariusze w ciągu 3 dni przeprowadzili ekspresową naprawę główną wagonu rozbierając go do szkieletu, naprawiając co się dało, wymieniając zniszczone elementy, konserwując panewki, malując ramę oraz podwozie. Dzięki dofinansowaniu z unijnego programu „Młodzież w działaniu” (8 tys. euro) na potrzeby remontu udało się kupić farby, narzędzia, deski oraz brakujące elementy podwozia (resory).

Po zakończeniu prac wagon zostanie włączony do taboru koszalińskiej wąskotorówki i będzie wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem, czyli do wożenia materiałów budowlanych na odbudowywane torowisko do Rosnowa.

Te same doświadczenia

W ramach rewizyty, w dniach 8-11 grudnia do Austrii pojechała grupa pięciu koszalińskich wolontariuszy, aby pomóc w pracach na tamtejszej kolejce wąskotorowej. Odwiedzili oni kolejkę górską w miejscowości Bezau, niedaleko Insbrucka, kilkadziesiąt km od granicy ze Szwajcarią.

Funkcjonuje tam zabytkowa wąskotorówka o rozstawie 760mm. Kolejka w Bezau została wybrana do projektu nieprzypadkowo. Jej losy są podobne jak dzieje koszalińskiej wąskotorówki. Austriacy uruchomili swoją kolejkę w 1902 r (koszalińską w 1898 r.) zaś zamknięto w 1981r. (koszalińska została zamknięta w 2001 r.). Po kilku latach kolejka w Bezau została uruchomiona przez grupę entuzjastów skupioną w stowarzyszeniu i w ten sposób jest prowadzona do dziś. Tamtejsza kolejka ma długość 5 km i wiedzie przez bardzo malownicze górskie tereny na wysokości około 650 m n.p.m. Rocznie przewozi około 40 tys. osób.

Stuletnie maszyny

Właśnie w tym czasie wolontariusze z Towarzystwa Miłośników Koszalińskiej Wąskotorówki odwiedzili swoich kolegów z Austrii. Pierwszego dnia wykonywali regały w wagonie technicznym, który służy jako magazyn materiałów i narzędzi do prac torowych. Drugiego dnia pomagali w remoncie wagonu barowego. Poza tym brali udział w różnych pracach porządkowych przy infrastrukturze kolejowej. Oprócz tego wzięli udział w 2 przejazdach tzw. mikołajkowych (jako obsługa). Pociągi mikołajkowe, organizowane na początku grudnia, cieszą się w Austrii wielką popularnością, w każdym było około 200 pasażerów. W sumie, w ciągu 10 dni kolejka w Bezau przewiozła około 12 tys. osób!

Wąskotorówka w Austrii jest wyposażona w 3 lokomotywy spalinowe oraz 2 parowozy i wagony. Podobnie jak w Koszalinie, jest to tabor historyczny, którego najstarsze egzemplarze liczą około 100 lat.

Wspólny język

Opieka nad zabytkową kolejką była głównym motywem nawiązania współpracy między wolontariuszami z Polski i Austrii. Dzięki temu nie tylko wykonano remont historycznych wagonów, ale też wymieniono doświadczenia w zakresie zarządzania infrastrukturą kolejową. Młodzież połączyło wspólne hobby i jak się okazało, również język. Bo wolontariusze doskonale porozumiewali się bez tłumacza. Projekt „Train to Europe. Wspólne hobby, wspólny język” był jedynym tego typu realizowanym w Polsce.

Zobacz inne
Komentarze
Dodaj komentarz
Autor:

Wpisz kod z obrazka:

Treść komentarza:
Redakcja portalu kurierkolejowy.eu nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników.

Newsletter
Wpisz swój e-mail, by regularnie otrzymywać newsy o wszystkim, co w branży kolejowej najważniejsze.